wtorek, 22 maja 2012

Ooh Shiny! A.K.A. Na internecie czasami można znaleźć coś fajnego

Chciałbym zwrócić Twoją uwagę, drogi Czytelniku, droga Czytelniczko, na fajną rzecz, którą nie tak dawno znalazłem w przepastnych zasobach ogólnoświatowej infostrady. Cóż to takiego? W jednej chwili wykrztusiło z siebie miliardy gardeł. Tak jest. Oczami wyobraźni widzę te wszystkie postacie, które siedzą przed monitorami i czytając te słowa drapię się po głowach i rozmyślają o wszystkich rzeczach, które skromny bloger, taki jak ja, mógłby odnaleźć na tym kulturalnym pustkowiu, jakim jest światowa pajęczyna. Jestem przekonany, że wielu z Was obgryza właśnie nerwowo paznokcie i stara się bezskutecznie opanować emocje, które wywołała, wywołała... eee... Ok, enough bullshiting. Chodzi mi o WTF with Marc Maron.

Niewykluczone, że wiele osób doskonale kojarzy zjawisko, jakim jest WTF. W Stanach podcast Marona cieszy się sporą popularnością. Pojawiają się artykuły w opiniotwórczej prasie i popularnych portalach internetowych. Często padają zwroty typu: critically acclaimed, cult following i fan favorite. Przypuszczam, że w Polsce też jest wielu fanów, ale jeśli Ty, drogi Czytelniku na hasło WTF with Marc Maron reagujesz staropolskim: "What the fuck is that?", to spieszę z wyjaśnieniem.

Marc Maron, to amerykański komik, który gdzieś tak od połowy lat 80-tych stara się utrzymać na powierzchni tej (metaforycznej) kloaki, jaką jest amerykański stand-up. Choć kilkukrotnie zdarzyło mu się z impetem przebić do tzw. mainstreamu to pewnie można bez ryzyka powiedzieć, że to czwarta, co najwyżej trzecia liga tamtejszych celebrytów. I nic by się pewnie nie zmieniło, gdyby pewnego dnia (1 września 2009 r., mówiąc ściślej) Marc nie zaprezentował światu swojego podcastu. I tutaj zatrzymamy się na chwilę. Wiem, że na pewno wszyscy zastanawiają się jak potoczyła się dalej ta historia. W końcu to prawie jak współczesna baśń, amerykański sen i inne temu podobne bzdury. Ale może ktoś się zastanawia co to właściwie jest podcast?

Ok, a więc podcast to... hmm... to tak jakby audycja radiowa, którą może sobie nagrać każdy, a potem w postaci pliku audio udostępnić (przeważnie za darmo) w sieci. No dobra, jestem pewien, że tej definicji brakuje pewnych ważnych niuansów, dlatego dodaje link do niezastąpionej Wikipedii. Podcasty z reguły dotyczą pewnej tematyki, np. załóżmy, że interesuje was gotowanie, wtedy wystarczy znaleźć odpowiedni podcast, ściągnąć na Wasz komputer, odtwarzacz mp3, czy cokolwiek tam macie i już możecie słuchać kilkugodzinnych audycji o garnkach i jedzeniu. Tematyka jaką podejmuje Maron dotyczy oczywiście komedii i show-biznesu, ale nie to czyni z jego podcastu coś ciekawego.

Jeśli zapoznacie się trochę z tematem z łatwością zauważycie, że obecnie co drugi amerykański komik nagrywa swoją audycje, w której dzieli się swoimi przemyśleniami i ciekawostkami na temat życia w hollywoodzkiej fabryce snów, całość dopełniając wywiadem z koleżanką/kolegą z branży. Ale to właśnie WTF słynie z przeprowadzanych przez prowadzącego rozmów, a ściślej mówiąc, z tego, że jego rozmówcy (a są nimi zwykle siostry i bracia spod ceglanej ściany, a także scenarzyści, reżyserzy i aktorzy zajmujący się komedią) czują się przy nim na tyle swobodnie, że bez ogródek dzielą się historiami o swoich nałogach, dziwnych praktykach seksualnych, depresji, myślach samobójczych, homoseksualizmie, itd. Gdyby ktoś mnie pytał, to mogę podać trzy przyczyny tego zjawiska. Po pierwsze, Maron jest jednym z nich. W ich świecie to weteran, który niejedno widział, niejedno wie i z niejednego pieca chleb jadł. Dlatego nawet kiedy osobiście nie zna swojego rozmówcy, co nie zdarza się często (ten cały stereotyp, że w show-biznesie każdy zna każdego, to chyba jednak nie stereotyp), to rozumie jego położenie. Po drugie, jeśli chodzi o życiowy bagaż, to sam jest mocno ekshibicjonistyczny. Wystarczy parę audycji i już wiemy, że jest dwukrotnie rozwiedzionym ex-alkoholikiem, ex-narkomanem, jakby hipisem i neurotycznym dziwakiem żydowskiego pochodzenia. No i w końcu po trzecie, Maron to niezwykle utalentowany interlokutor. Bez problemu potrafi wyciągać swoich gości w rozmowę i zachęcać do dzielenia się różnego rodzaju anegdotami i historiami. Teraz pewnie każdy myśli, że ten podcast to dwóch kolesi, którzy siedzą i z goryczą w głosie smęcą jak to sparzyli się na show-biznesie i wymieniają się sensacyjnymi plotkami. I szczerze mówiąc, czasami tak właśnie jest, ale zaskakująco często Maron robi program, który przekracza schematy „wywiadu z celebrytą” i tworzy coś mądrego i prawdziwego. Big words, I know, ale zdarza się, a przynajmniej zdarza się dużo częściej niż w polskich odpowiednikach tego typu programów. No i hej, nawet jeśli nie doznacie transcendentalnych uniesień, to WTF konsekwentnie dostarcza znakomitej rozrywki z dużą ilością śmiesznego samo deprecjonującego humoru.

Pewnie niektórzy z Was są ciekawi kto konkretnie odwiedza Marona w jego garażu (tak, nagrywa program w swoim garażu). Jeśli chodzi o najbardziej znanych gości, to na tej liście pewnie znaleźliby się: Robin Williams, Ben Stiller, Conan O'Brien, Chris Rock, Judd Apatow, Adam McKay, Zach Galifianakis i Louis C.K. I tutaj będzie mały szkopuł, bo niestety wywiadów z tymi panami nie da się już przesłuchać. To znaczy... da się, ale trzeba zapłacić (pamiętacie jak wyżej napisałem, że podcasty są udostępniane przeważnie za darmo). Obecnie na stronie jest jakieś 281 epizodów/audycji, w tym epizody specjalne i nagrane na żywo, ale tylko ostatnie 48 jest za darmo.

No dobra, dobra tylko mi się tu się nie bulwersujecie, by te ostatnie audycje też są całkiem fajne. Może podam parę najświeższych przykładów.

Danny McBride, znany m.in. ze znakomitego Eastbound & Down.

Wayne Coyne (lider The Flaming Lips) i James Mercer (lider The Shins). Tak, zgadza się, Maron czasami przeprowadza wywiady z muzykami. Polecam ten z Coyne'm, zwłaszcza jeśli jesteście ciekawi, co porabia Bobcat Goldthwait.

Rachael Harris, aktorka, która grała jędzowatą dziewczynę Eda Helmsa w The Hangover (pol. tyt.: Kac Vegas).

O, to właśnie ona.

Craig Ferguson, były komik, a obecnie gospodarz programu The Late Late Show with Craig Ferguson. W jego résumé znajdziemy też takie perełki, jak Nigel Wick i Evil Barry.

Bob Zmuda, kolega Andiego Kaufmana (u nas znanego głównie z filmu Forman'a z Jimem Carreyem i Courtney Love). Zmuda w swoim wywiadzie, dzieli się z nami wieloma apokryficznymi opowieściami o swoim zmarłym przyjacielu i jedną o scenarzyście Serpico, Saturday Night Fever (pol. tyt.: Gorączka sobotniej nocy) i Raw Deal (pol. tyt.: Jak to sie robi w Chicago) Normanie Wexlerze.

OK, i to by było na tyle. Nie wiem, pewnie tym wypracowankiem z nędzną próbą zdefiniowania podcastu i równie nędznym humorem, nikogo specjalnie nie zachęciłem, ale przynajmniej zajrzyjcie na stronę i sprawdźcie sami. Zapewniam, że warto.

Brak komentarzy: