czwartek, 14 lutego 2013

Sound and Vision 14.02.13 (Crumb, Herzog i inni)

Przed wami kolejna relacja z moich youtubowych polowań.

Arena to poważana seria telewizyjnych, filmów dokumentalnych produkowanych przez i wyświetlanych na brytyjskiej BBC. Seria z niemałymi tradycjami, bo ukazują się w niej filmy od 1975. W 1987 pokazali w niej dokument pt.

The Confessions of Robert Crumb (1987)


Przedstawiający sylwetkę Roberta Crumba jednego z najsłynniejszych (a właściwie, to pewnie najsłynniejszego) amerykańskiego twórcy undergroundowych komiksów. Warto sprawdzić.

Warto sprawdzić też...

Crumb (1994) reż. Terry Zwigoff


Drugi i o wiele bardziej znany dokument o Crumbie, który ukazał się w 94 i został wyreżyserowany przez Terry'ego Zwigoffa. Zwigoff jest całkiem interesującym reżyserem z całkiem niczego sobie dorobkiem. Jeśli się nie mylę, to Crumb był chyba jego pierwszym większym sukcesem, ale po nim nakręcił Ghost World, film na podstawie komiksu Dana Clowesa, którego nigdy całego nie widziałem, ale oryginalny komiks jest jednym z moich ulubionych. A także Bad Santa i Art School Confidential (te już widziałem i są bardzo fajne).

Z innej beczki. Znalazłem też...

Grizzly Man (2005) reż. Werner Herzog


Całkiem świeży dokument nakręcony przez wielkiego Wernera Herzoga. Tak jak napisałem, dokument raczej świeży, do tego trochę kontrowersyjny i raczej dobrze znany, dlatego mogliście go już widzieć. Ale jeśli nie widzieliście, to wypada sprawdzić, bo to naprawdę świetny film dokumentalny. Herzog przedstawia nam Timothy'ego Treadwella, ekologicznego aktywistę i samozwańczego obrońce niedźwiedzi grizzly. Treadwell przez ostatnie 13 lat swojego życia spędzał lato na Alasce, dosłownie żyjąc wśród dzikich niedźwiedzi, aż w końcu on i jego dziewczyna zostali pożarci przez jednego z nich. Ponieważ Treadwell podczas swoich biwaków kręcił amatorskie filmy przyrodnicze poznajemy go od intymnej strony. A Herzog, chociaż jest pod sporym wrażeniem jego dokonań, nie szczędzi mu krytyki za głupotę. Jeden z tych filmów, do których bardzo dobrze pasuje łatka: "nie pozostawi cię obojętnym".

I na koniec jeszcze jedno dzieło Herzoga.

Die große Ekstase des Bildschnitzers Steiner (1974) reż. Werner Herzog


Tym razem dokument z lat 70. który Herzog nakręcił dla niemieckiej telewizji. Oryginalnie ukazał się między premierami Aguirre, der Zorn Gottes, a Jeder für sich und Gott gegen alle. Wydaje mi się, że całkiem fajnie tutaj pasuje, bo podobnie jak Grizzly Man, też jest o człowieku, który zadziera z naturą i pokazuje jak się to na nim odbija. Die große Ekstase opowiada o Walterze Steinerze, szwajcarskim skoczku narciarskim i jego zmaganiach podczas mistrzostw świata w lotach w Planicy (w 1974 r.). Nie ignorujcie tego filmu tylko dlatego, że jest po niemiecku, chociaż fakt, że czasami ciężko zrozumieć co, z akcentem, szprecha Steiner. Ale nawet jeśli nie rozumiecie języka, to warto obejrzeć dla klimatu i muzyki krautrockowców z Popol Vuh.

No i to chyba tyle. Widziałem jeszcze dokument o Nicku Drake'u. He, pewnie najbardziej emo documentary ever. Możecie go obejrzeć TUTAJ.

2 komentarze:

suzarro pisze...

O rany. Żadnej z tych rzeczy jeszcze nie widziałam! A z Herzoga tylko "Nosferatu".

Daniel Muszyński pisze...

Spoko :) Mam nadzieję, że coś ci się z tego spodoba.

Ja też nie jestem jakimś znawcą Herzoga, ale wszystko co widziałem było bardzo fajne.

Jeśli już mowa o Herzogu, to widziałem w programie TV, że w poniedziałek (18 lut.) Polsat ma puszczać Rescue Dawn (z Balem) o 22:25.