środa, 21 sierpnia 2013

RIP Elmore Leonard

Nie wiem czy wiecie, ale wczoraj zmarł Elmore Leonard: amerykański pisarz, autor głównie kryminałów i thrillerów (update: i wygląda na to, że napisał też parę scenariuszy filmowych i od groma westernów - tak się właśnie dzieje kiedy ktoś nie zrobi researchu, potem trzeba się poprawiać :)). Leonard był trochę jak Philip K. Dick, Stephen King i John Grisham w tym sensie, że jego proza była dość intensywnie eksploatowana przez kino i telewizję. Co więcej, eksploatacja ta doprowadziła do powstania kilku nierdzewnych klasyków amerykańskiej kinematografii gatunkowej. Mowa tu o takich rzeczach, jak: 3:10 to Yuma (razy dwa), Mr. Majestyk, 52 Pick-Up, Stick, Jackie Brown, Out of Sight, czy znakomity serial telewizji FX, Justified, który opiera się na jego opowiadaniu "Fire in the Hole". (Powstało też sporo nie-klasyków, ale tak ogólnie to całkiem sympatycznych filmów, jak np. Get Shorty, The Big Bounce, czy Be Cool.) Osobiście to nigdy nie czytałem żadnej z jego książek, ale wiem, że jego twórczość była bardzo ceniona przez fanów, kolegów po fachu i popularnych filmowców - nie raz, nawet chciałem się za coś zabrać, no ale wiecie, zawsze odkładałem to na później. Teraz, kiedy faceta nie ma już wśród nas, trochę mi smutno, że nie znalazłem czasu na twórczość, która zainspirowała jedne z fajniejszych filmów jakie widziałem.


4 komentarze:

Mariusz pisze...

Też nie czytałem jego książek, ale po licznych ekranizacjach widać, że miał świetne pomysły, które inspirowały filmowców. Należy tu także sprecyzować, że pisał nie tylko książki, ale i scenariusze filmowe, np. "Mr Majestyk" (nawiasem mówiąc świetny film) powstał wg oryginalnego scenariusza Leonarda. Z niewymienionych filmów warto wspomnieć o świetnym westernie "Hombre" według jego powieści.
RIP

Simply pisze...

Z westernów wg Leonarda widziałem jeszcze 'Valdez is Coming', ,The Tall T' ( adaptacje) i ' Joe Kidda' ( scenariusz ), a z innych, pamiętam
jeszcze 'Cat Chasera' Abla Ferrary.
Nie czytałem żadnej z jego powieści.
RIP

Simply pisze...

Aa, z nowszych, jeszcze widziałem
'Killshot' ( 2009) Bardzo fajny film , duet killerów-nieudaczników Rourke-Gordon Levit daje ostro po zaworach.
Pasuje odświeżyc.

Daniel Muszyński pisze...

"Należy tu także sprecyzować, że pisał nie tylko książki, ale i scenariusze filmowe, np. "Mr Majestyk""

No no, masz rację :) Potem chyba napisał nowelizacje, i wyczytałem, że imię głównego bohatera było wzięte z The Big Bounce. W ogóle takie crossovery miedzy bohaterami jego książek (i filmów) to się chyba dość często zdarzały - pamiętam, że było też jakieś połączenie między Jackie Brown i Out of Sight.

Pracował też przy scenariuszu do The Rosary Murders z Sutherlandem. Nigdy tego nie widziałem, ale mam gdzieś w domu na półce nieprzeczytany egzemplarz jednej z książek Williama X. Kienzle'a, na podstawie której powstał ten film.

Hombre, Valdez Is Coming, The Tall T, Joe Kidda, Cat Chasera i Killshot nie widziałem, ale nie wątpię, że warto się z nimi zapoznać. Wiem też, że była jeszcze jedna ekranizacja 52 Pick-Up - The Ambassador z Mitchumem - którą pewnie warto by sprawdzić.

A, i kiedyś też widziałem Last Stand at Saber River z Selleckiem :)