środa, 1 kwietnia 2015

muzyczna środa #20




Frontier Psychiatrist, The Avalanches




Get Yourself High, The Chemical Brothers

3 komentarze:

madalena pisze...

Co tydzień chcę zrozumieć i dalej nie wiem. Według jakiego klucza dobierasz utwory? Tak, o? Czy masz jakiś tajemny system przekazywany z pokolenia na pokolenie?
Drugi wałek jest prze! Jesteś takim spotifajem. Zawsze coś tutaj nowego odkryję dla siebie:).

Daniel Muszyński pisze...

"Zawsze coś tutaj nowego odkryję dla siebie:)"

To bardzo fajnie, na takie reakcje liczę robiąc te posty z muzyką :)

W sumie to można powiedzieć, że mam taki jakby system - staram się, żeby było różnorodnie. Mój gust muzyczny kształtował się mniej więcej tak, że w liceum siedziałem w rocku, metalu i muzyce gitarowej, ale gdzieś tak w okresie koniec liceum/początek studiów zacząłem się powoli zniechęcić do swoich ulubionych zespołów (słuchałem głównie badziewnego nu metalu) i zamiast postąpić jak odpowiedzialny fan muzyki rockowej - tzn. np. zacząć interesować się historią, obadać klasykę, poszukać bardziej wyrafinowanych odmian czy zespołów itp. - wykształciłam w sobie muzyczne ADHD i słuchałem tego, co w danym momencie się dla mnie najbardziej świeciło. W konsekwencji zostałem bezpańskim roninem, niezwiązanym z żadnym konkretnym gatunkiem, więc moje środowe propozycje z grubsza odzwierciedlają to jak słucham muzyki :)

Jeśli chodzi konkretnie o dobór tych dwóch kawałków, to tutaj głównie zadecydowała osobista nostalgia. Kiedy byłem nastolatkiem miałem w telewizorni dwa niemieckojęzyczne muzyczne kanały telewizyjne. Jednym z nich była Viva Zwei, która propagowała muzykę bardziej alternatywną i dobrze pamiętam oglądanie teledysku do Frontier Psychiatrist na łamach tejże stacji. Jakiś czas temu zapuściłem tutaj teledysk do Freiburg V3.0 i to też są moje wspominki z tamtego okresu.

madalena pisze...

No i bardzo świetnie!
Ja byłam hippiską, raperką i naturalnie grungeówą;). Pojawił się też epizod punkowy oraz chóralny. Dla każdego coś miłego. Ale mam tak, jak Ty - "bezpański ronin". Tak jest chyba najlepiej. Ej ale w czasach ohydnego nu metalu mój brat wykleił nasz wspólny pokój jakimś dziwnym Papa Roach i innym Limp Bizkit. I jak to się komponowało z moim Ace of Base i Roxette? No jak?! ;)
A od paru dni mam fazę na to boskie dziewczę:
https://www.youtube.com/watch?v=YzR8BCmV9Ew