środa, 21 października 2015

muzyczna środa #46


Adolescent Sex, Japan


Transmission, Japan

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Davidem Sylvianem, to się sam Robert Fripp zachwycił i bardzo chciał go do składu planowanej reaktywacji King Crimson na początku 90' . Sylvian odmówił, ponoć tłumacząc się obawą , że nie sprosta bagażowi oczekiwań, jaki nakłada żywa legenda KC. Skończyło się na nagraniu paru płyt w duecie - znam tylko ,, The First Day'' i jest to rewelacja.Na sticku Chapmana - Trey Gunn.

Daniel Muszyński pisze...

Steve Jansen (bębny), Mick Karn (bass) i Richard Barbieri (klawiesze) też mają bardzo bogatą historię około-progowych kolaboracji i sesyjnego muzykowania, więc jeśli chodzi o techniczne granie, to chłopaki się nie opierdalają. Już w czasach Japan potrafili odlecieć w takie rejony.

https://youtu.be/yK-p8offBMg

Co do współpracy z Frippem, to w sumie nic dziwnego. Oni są trochę jak Roxy Music z Davidem Byrnem, a takie klimaty chyba mu odpowiadają.

Simply pisze...

,,... Oni są trochę jak Roxy Music z Davidem Byrnem, a takie klimaty chyba mu odpowiadają...''
Czy ja wiem , czy na początku 90' Frippa akurat jeszcze coś takiego jarało ? Z Byrnem, to Frippowi przytrafił się , o ile wiem, tylko jeden wspólny kawałek i to w 1980, czyli jeszcze przed reaktywacją KC w składzie z Belew :
https://www.youtube.com/watch?v=p50lX-O17mQ
Z Sylvianem zwąchali się ponad 10 lat pózniej , granie jakie uskuteczniają na ,, The First Day'' to jest dużo bardziej surowe i organiczne - ostra, riffowa rżnietka + długie , improwizowane wyprawy,takie soundscapes z sekcją w tle ... Sylvian, to w końcu bardzo ciekawy i oryginalny gitarzysta , to imo przede wszystkim ujęło Frippa.
Nie dowiemy się:( jak brzmiałby KC z Sylvianem, ale jestem pewien, że byłoby to coś zupełnie innego, niż zarówno KC z 80-tych i podwójne trio od ,,Thracka''. A już na pewno , niż jakkolwiek pojęty Byrne czy Roxy
Jest mało znany , a doskonały projekt Frippa z udziałem Billa Rieflina : Ten Seconds - momentami najbliższy temu , co RF i DS tworzyli na ,, the First Day''.
https://www.youtube.com/watch?v=QSWG20tZ_h8
https://www.youtube.com/watch?v=nIBaXI7ob4I

Daniel Muszyński pisze...

"Czy ja wiem , czy na początku 90' Frippa akurat jeszcze coś takiego jarało ?"

Pewnie masz rację, ale na przełomie lat 70. i 80. współpracował z Eno i robił mnóstwo new wave'owo-NY punkowo-post punkowych rzeczy, m.in. grał z Bowiem na trylogii berlińskiej, która była nagrywana w studiu Hansa, a Japan zaczynali na ich labelu, więc niewykluczone, że kojarzył Sylviana już w latach 70.